Wydawnictwo Literackie, 2016 r.
Nie mam wiele do napisania na temat tej książki... To jeden z
tych tytułów, który jest tak reklamowany, że pojawia się co krok,
wyskakuje na co drugiej przeglądanej stronie www i w końcu, kiedy
otwieracie lodówkę i też go tam widzicie - bierzecie pewni, że właśnie
tego chcieliście spróbować. A gdy zaczyna się konsumpcja okazuje się, że
lepiej było pomyśleć dwa razy.
Nie to że nie smaczne. Trzymając się tej
metafory, powiedziałabym, że to taki fast food. Są tacy, którym tylko
takie smakują, a inni nie sięgną po nie nigdy. Ja tam staram się unikać, ale
bez przesady.
